Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krawców Wierch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Krawców Wierch. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 stycznia 2019

Beskid Żywiecki: Krawców Wierch zimą


                                                                                                      
Data wycieczki: 27 grudzień 2018 r.
Pod poniższym linkiem, dla zainteresowanych zbieraniem punktów GOT, można znaleźć linka z kalkulatorem szlaku na Krawców Wierch z Glinki oraz opis trasy.

 http://turystykaiwojaze.blogspot.com/2015/08/beskid-zywiecki-krawcow-wierch.html 
    



Zima 2018/19 jest naprawdę książkowa! Tyle śniegu ile nam zaoferowała nie pamiętają najstarsi górale;) Szczególnie cieszy oko bajkowy krajobraz jaki można ujrzeć w górach.  Tym sposobem po raz n-ty wybrałam się na Krawców Wierch ( choć zimą to mój pierwszy raz tutaj), by zgubić choć trochę świątecznych kalorii ;-)


Nie będę tutaj rozpisywać się na temat wejścia, bo zostało ono opisane w linku na początku tego posta, ale dodam, że jak na takie warunki jak dzisiaj, przejście trasy do schroniska nie jest specjalnie trudniejsze niż podczas innych pór roku. Dodatkowo krajobrazy jak z krainy lodu urzekły mnie na tyle, że żałowałam,  że ten szlak jest aż tak krótki. Co prawda jest pochmurno i pada lekko śnieg, to w niczym nie umniejsza piękna zimowego lasu.






















Po jakimś czasie marszu wraz z moją "kompaniją" docieramy do Hali Krawculi, a w oddali widzimy już znajdującą się tam urokliwą i klimatyczną bacówkę.




W środku panuje iście świąteczna atmosfera. Stoliki niestety zajęte, więc nasza pięcioosobowa grupka umiejscowiła się na jakiś czas w przejściu na schodach, jednakże po niedługim czasie mamy już swoje miejsce w środku by móc napić się gorącej kawy oraz dojeść świąteczne smakołyki.
Tak nam się tu spodobało, że wzięliśmy nawet pod rozwagę w przyszłym roku spędzenie Wigilii w takim urokliwym miejscu ( pewnie nasze rodziny odsądziły by nas od czci i wiary, ale fajnie by było spędzić ten dzień inaczej niż zazwyczaj ;P).



Po ponadgodzinnych pogawędkach w bacówce, przyszedł czas na powrót. Dla urozmaicenia zboczyliśmy trochę ze szlaku, brodząc po kolana w śniegu, ale śmiechu było przy tym co nie miara ;-)


Końcówka roku 2018 to same miłe wydarzenia, zwłaszcza, że udało mi się zamknąć go iście górsko, gdyż po raz pierwszy miałam przyjemność spędzić Sylwestra w górach, na Hali Miziowej. Poniżej urocze foto z  trasy.
Mam nadzieje, że Nowy Rok 2019 przyniesie ze sobą równie miłe wypady co jego poprzednik!
Liczę na to!;)


środa, 5 sierpnia 2015

Beskid Żywiecki: Krawców Wierch


Krawców Wierch był już w przeszłości odwiedzany przeze mnie, jednakże tylko raz. Z racji niewygórowanych żądań na niedzielną wędrówkę, padł pomysł, by udać się właśnie tam. Wraz ze znajomymi docieramy do miejscowości Glinka ( ściślej Przełęcz Glinka) i stamtąd kierujemy się na niebieski szlak. 


Szlak w ok. 1/3 swojej długości prowadzi asfaltową ścieżką, reszta natomiast wiedzie wśród lasu, gdzie podejście jest dosyć strome. Godzinna wędrówka mija tak szybko, że nawet nie wiem kiedy:)


Szczyt Krawcowego mierzy 1071 m.n.p.m. Jest zalesiony. Pomiędzy nim, a bacówką PTTK rozpościera się piękna Hala Krawcula, z której to można podziwiać widoki na Beskidy ( dobrze widoczna Rycerzowa), a także Małą Fatrę. Miejsce to jest dobrym punktem wypadowym w rejon Lipowskiej czy Pilska.


Zakończenie budowy bacówki w 1976 r. spowodowało coraz większy napływ turystów w to miejsce. Bacówka ma naprawdę iście górski klimat. W środku jest jeszcze lepiej:) Kiedyś miałam przyjemność tam nocować i zapamiętałam, iż są tam piętrowe łóżka, co jest już rzadko spotykane w beskidzkich schroniskach.


Na Hali znajduje się palenisko, a w pobliżu niego krzyż wraz z niewielkim ołtarzykiem.








Spędzamy tu sporą ilość czasu, delektując się pięknem Beskidów i zimnym piwkiem.  Bardzo przyjemna niedziela.



Malowidło góralskiego tańca przyciąga uwagę. Znajduje się wewnątrz bacówki tuż nad kominkiem. To prawdopodobnie Janosik i Maryna wraz ze zbójnikami ;)


Przed laty Bacówka organizowała tzw. "Noc Krawculi", jednakże w 2013 r, po 10 latach tradycji impreza ta została zawieszona na bliżej nieokreślony czas. A szkoda;/ Z pewnością klimat tej imprezy był niesamowity:)




Po posiadówce przed bacówką ruszamy tym samym szlakiem w drogę powrotną. Polecam gorąco wycieczkę do Bacówki na Krawcowym, świetny klimat i wspaniała okolica. Z pewnością jeszcze nieraz tu zawitam...!